|
Ale wy smęcicie. Oglądnijcie sobie tą bramkę na spokojnie a zobaczycie że Cantoro się spóźnił ze startem do przeciwnika bo ten mu wybiegł zza pleców. Kiedy zauważył że mu wybiega Baruchyan to się zebrał, ale że był spóźniony to próbował przeciąć to podanie co nie wyszło i już była dupa zbita.
Można mieć pretensje że go że krył na radar, ale ****a, nie że nie ruszył dupy. Usłyszeliście od jakiegoś 'znawcy' z TV te mądre słowa i tak powtarzacie jak papugi...
|