Po prostu Legia dysponuje kreatywnymi pomocnikami. Co by nie mówić, ale Szałachowski, Roger, Iwański i Radovic grając obok siebie gwarantuja stworzenie jakiegoś "wiatru" pod bramką rywala.
Mnie wynik nie dziwi, Legia jest jak na nasze realia klubem poukładanym, także martwmy się lepiej o siebie.
Z większą niecierpliwością czekam na spotkanie Lecha. Czuję, że będzie na co popatrzeć
