Nie czytałem tematu, więc nie wiem czy nie powielę czyjejś wypowiedzi, w każdym razie wczorajszy mecz do złudzenia przypominał mi mecz w Nikozji z Omonią. Z tym że wczoraj nie mieliśmy Żurawskiego... A jeśli chodzi o rewanż to jestem pełen optymizmu. Jak tylko rozwiąże się worek z bramkami to powinniśmy wygrać wysoko i pewnie w granicach 3-0, 4-0. Może jestem chorym optymistą, ale chciałbym móc powiedzieć - a nie mówiłem...
