tofik napisał(a):

I więcej szans w lidze dla Małeckiego oraz Mączyńskiego, bo raczej na pomoc już kasy nie wystarczy. A może któryś z nich wystrzeli z formą, kto wie. Skorża musi podejmować odważniejsze decyzje kadrowe, jeśli Wisła ma się rozwijać.
|
Myśle że ani Małecki ani Mączyński to nie są piłkarze tej klasy by być wiodącymi zawodnikami w Wisle. Po Brożku czy Kosie i Żurawiu w wieku 21 czy 22 lat widać było że mają większy potencjał niż wymieniona dwójka. Mączyński to nie wiem nawet czy by sobie w średniaku ligowym poradził. Wielu ludzi tak o tej młodzierzy mówi żeby dawać im szanse, ale naprawde oni znacznie odstają poziomem od reszty piłkarzy Wisły. W sezonie 06/07 gdy cała podstawowa 11 nie była w formie Małecki coś tam grał, ale to nie dlatego że on jakimiś świetnymi umiejętnościami dysponuje tylko dlatego że inni grali o klase słabiej niż są dysponowani. W tamtym sezonie chyba tylko raz dał mu Skorża zagrać. Pomimo tego że podstawowy snajper Niedzielan zerwał wiązadła.
W Sosnowcu też jakoś wirtuozerią chłopak nie błyszczał. Pewnie będą zaraz komentarze, że chłopak ma dopiero 20 lat itd. Ale Brożek to w wieku 18 lat za Nawałki juz strzelał bramki i porządnie dawał do myślenia trenerowi przy wyborze napastnika. Potem w wieku Małeckiego jak grał w GKS to widać było że chłop jest tam zdecydowanie najlepszy. A Małecki nawet nie był lepszy od przeciętnego Folca...