|
Najbardziej bolesna bedzie sytuacja kiedy okaze sie, ze zagramy w III rundzie z rywalem calkowicie w zasiegu Wisly - np. Bate Borysow wyeliminuje Anderlecht, a z Beitarem minimalnie odpadniemy.
To scenariusz jak z najwiekszego koszmaru i zarazem symbol slow, ze skapy dwa razy traci. Bo wczorajsze spotkanie nie bylo ani wysoko przegane ani wysoko wygrane, a te wyniki zamknely by usta krytykom lub zwolennikom (czy tacy sa?) obecnej polityki personalnej - bylo dokladnie takie jak sie obawialem, pokazalo ze przy odrobinie mocniejszym skladzie spokojnie Beitar bysmy przeszli.
Niestety, ale czas takich pilkarzy jak np. Mauro powoli sie konczy. Wczoraj dwa razy mogl szybko uruchomic wychodzacego skrzydlem Baszcza, ale on znow trzymal pilke pod noga. Tak sie teraz nie gra w pilke.
|