|
Najbardziej boli to, że gdyby Sobolewski zamiast szukać karnego strzelił bramke w sytuacji 100% to Beitar by sie już nie podniósł i każdy pisałby że zagraliśmy super mecz, a teraz czekamy juz tylko na przeciwnika w III rundę. Tak to jest że o obliczu spotkania decyduje jedna akcja, choc trzeba przyznac ze przy drugim golu Cantoro zawala bramke w niemal identycznym stylu juz w trzecim meczu w Europejskich pucharach (wcześniej w Guimares niemal kopia i z Blackburn też podobnie nie chciało mu sie biec).
Szanse na awans dalej 50 na 50. Tylko trzeba mocno zacząć. Jak szybka im strzelimy to przejdziemy, a że cos wpadnie w Krakowie to jestem pewien bo obrone Beitar ma słaba. Za to środek pomocy bardzo fajny. I w tej strefie boiska musimy sie poprawić.
Ktos wie co z Zieńczukiem może grac czy nie bo czerwoną dostał po dwóch żółtych ?
|