Wyświetl pojedynczy post
DysoN
Senior Member
 
 
Od: 07.2004
Skąd: Hiigara

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#995
Stary 31.07.2008, 07:26
No dobra, to ja tez wtrace moje 3 grosze. Niczego odkrywczego raczej nie napisze.

Po pierwsze trywializm: poziom polskiej pilki wzgledem reszty swiata leci na pysk.

Po drugie: zal niewykorzystanych sytuacji ale taki zal to sobie mozna conajwyzej w dupe wsadzic, awansuje ten kto wiecej bramek strzeli.

Po trzecie: Wisla nie uzyskala jeszcze formy optymalnej.

Po czwarte: brak wartosciowych zmiennikow mogacych zastapic kontuzjowanych graczy pierwszej druzyny moze byc gwozdziem do trumny jesli chodzi o europejskie puchary i uczynic prawie niemozliwym obrone mistrzosrwa Polski.

Po piate, teraz i pilkarzach:

Zienczuk - zawiodl mnie strasznie wczoraj :( Nie chodzi mi juz o te czerwien zarobiona w bardzo glupi sposob ale ze znow gral tak jakby go nie bylo wcale na boisku :( Runda jesienna zeszlego sezonu to chyba byl szczyt jego formy bo juz gra wiosna i we wczorajszym meczu to znow ten sam Zienczuk, ktorego polowa Wislakow chciala sprzedac.

Cantoro - nozeszkufa, znow koleczka i zwalnianie gry, brak konstruktywnych podan i slaba gra w odbiorze. Jak Cantoro nie czuje oddechu konkurentow do gry w druzynie to mu sie nie chce i gra slabiej.

Sobolewski - jego musze pochwalic, gral naprawde dobrze, takze w ofensywie. Obecnie filar tej druzyny. Jako jedyny potrafil pilke w srodku pola przetrzymac,

Boguski - bardzo dobry mecz, widac ze ciagle sie rozwija. Mysle, ze nigdy nie bedzie to gracz pierwszoplanowy (decyduje o tym chociazby charakter tego pilkarza) ale wyrasta na jedna z wazniejszych postaci w zespole.

Piotr Brozek - nie dziwie sie ze gral wczoraj bo po dramatycznie slabym wystepie Diaza w superpucharze nie bylo innego wyjscia ale Piotr na tej pozycji gra slabo i nie zanosi sie by bylo lepiej. Przy przecwuniku majacym problemy z gra ofensywna czy wyraznie cofnietym jakos to jeszcze wyglada ale jak przeciwnik przycisnie to wychodzi z niego brak umiejetnosci gry na tej pozycji.


Szanse na awans sa ciagle realne, ja oceniam je na 50%. Wisla musi w rewanzu grac aktywnie od pierwszych minut i zdusic Beitar. To nie jest jakas mocna druzyna, jak ich przycisnac to sie gubic zaczynaja - bylo to pare razy widac wczoraj. Nie bedzie gral Zienczuk, ktorego pewnie zastapi Boguski a na prawe skrzydlo wejdzie jak przypuszczam Lobodzinski, moze go doprowadza do pionu przez ten tydzien.... Na caly mecz mu sil racej nie starczy ale z 60 minut chyba da rade pograc.
DysoN
Odpowiedz cytując