|
Gra się tak jak przeciwnik pozwala... Ta obrona pozwalała naprawdę na bardzo wiele. Brożek ich brał na szybkość jak chciał, grali szeroko w obronie co pozwalało nam grać prostopadłe na szybkiego Brożka. Sobolewskiego jednak nie rozumiem czemu się czepiacie, według mnie był obok Brożka i Boguskiego najlepszy. Jednak zastanawiające jest to, że grając taktyką 4-4-2 (Po wejściu Łobodzińskiego za Jirsaka) nie mogliśmy przez chwilę wyjść z własnej połowy. Sam nie wiem kiedy gra nam sie bardziej układała. Pewne jest to, że bramki straciliśmy frajersko, bo wygrywając do przerwy nie cofnęliśmy się całkowicie do obrony tak jak robi to Legia. A także to, że to my graliśmy bardziej chaotycznie przeciwko Izraelitą którzy kilka lat temu zajmowali miejsce we wszelakich rankingach koło Andory czy Mołdawii. Budżet mnie natomiast delikatnie mówiąc gówno obchodzi, tak samo jak to ile płacą i za ile kupują piłkarzy. Jednak, to że piłkarsko jednak jesteśmy lepsi udowadnia tego, że nie sztuką jest drogo kupić. Troszkę nie także zdziwiło to, iż nie zagrał Małecki, który to na tą ich wolną obronę idealnie by się nadał, tym bardziej, że jego forma w ostatnich meczach była całkiem niezła.
|