|
Przegraliśmy minimalnie z rywalem, który ma trzykrotnie większy od nas budżet. Beitar to drużyna, w której występuje kilku reprezentantów Izraela oraz reprezentanci innych państw (Ghany, Urugwaju, Chile). Dla porównania w Wiśle na dzień dzisiejszy mamy jednego reprezentanta (Łobodziński).
Gra była wyrównana, ten mecz mogliśmy przegrać jedną bramką (tak też się stało), mogliśmy go też zremisować, albo jedną bramką wygrać. W każdym z tych przypadków wynik byłby sprawiedliwy i taki też jest. Wcale również taki rezultat nie skreśla nas przed rewanżem. Wręcz przeciwnie - choć to my musimy gonić wynik, to tylko jedna bramka, a to my będziemy grać u siebie, przy fanatycznej widowni.
Pokazaliśmy, że potrafimy grać jak równy z równym z zespołem, który posiadał znacznie bardziej wartościowy skład od nas. Z zespołem, w który pakowane są ogromne pieniądze. Z zespołem, który w samym ostatnim okienku transferowym dokonał kilku wzmocnień za potężną kasę. Wreszcie z zespołem, który w cuglach wygrał ligę izraelską, wyżej sklasyfikowaną w rankingu UEFA i nie tylko w statystykach lepszą od polskiej.
A pisanie o izraelskich ogórkach jest żałosne ...
P.S. Anderlecht - Bate Borisov 1-2
Anorthosis Famagusta - Rapid 3-0
Glasgow Rangers - Kaunas 0-0
|