Wiedziałem, ze na forum będzie lament, ale widze,że są też optymiści

Co do meczu, niebyło tak źle. Rozjedziemy ten klub z Jerozolimy w pył. Juz dzis moglismy zapewnic sobie awans, ale co się odwlecze to nie uciecze

Kolejny mecz przegrywamy przez Cantoro. Zieńczuk ma jeszcze koszmar ateński przed oczyma i pewnie dlatego tak słabiutko zagrał. No trudno. Teraz pozostaje nam przyjśc tłumnie na mecz rewanżowy i pokażemy jak sie bawi Wisełka. Strzelilismy bramkę, więc juz cos jest. Pozdrawiam optymistów

III runda będzie nasza!