|
Boli, boli najbardziej nasze frajerstwo, bo ten mecz powinien być wygrany. Przegraliśmy po dwóch indywidualnych błędach. Graliśmy momentami bardzo fajnie, dużo sytuacji. Szkoda ale bardzo po tym co zobaczyłem wierze w zwycięstwo i awans gdyz ten Beitar to taki poziom Iraklisu, absolutnie do ogrania. Sedzie według mnie to bardzo dobrze sedziował i czerwona to głuppota Zienia, a karnego nie było Sobol to strasznie zawalił. Kibicowsko to Beitar to przereklamowany niesamowicie, wiele razy słyszalny nas doping.
Pawełek - kilka razy dobrze kilka razy bardzo niepewny, widac że zestresowany bardzo był
Piotr Brożek - solidnie, w ofensywie i defensywie
Cleber - średnio, miał wiele lepszych meczy
Głowacki - bardzo dobry, mam nadzieje że nic mu sie nie stało
Baszczyński - kilka razy w ofensywie pociagnął, w obronie niepewnie trochę
Zieńczuk - całkiem nieźle tylko ta kartka...
Sobol - zbłaźnił sie przy tej próbie wymuszenia karnego i przez to zawalił mecz niestety choc nie grał źle
Cantoro - druga bramka jego zupełnie tak samo sie zachował jak Guimares (ich drugi gol) za dużo kółek i za wolno podejmował decyzje
Jirsak - dużo walki choć troche niedokładny
Boguski - jak wyżej walczył bardzo dużo ale troche niedokładny
Brozek - najlepszy z naszych gol i dużo robienia gry
Rezerwowi - ładna ostatnio akcjia a tak to niewidoczni
Podsumowujac wierze że wygrami bo Beitar wielkim klubem nie jest.
Ostatnio edytowane przez Baala : 30.07.2008 o godz. 21:13.
|