"Jak tu się nie w****ić" - cytując Liroya
Mieć tyle okazji i przegrać mecz. Ten Betar jak na nakłady finansowe to jakieś cienkie dupy, dlatego tym bardziej wprawiła mnie ta porażka w stan wyżej wymieniony.
Zienczuk, Baszczyński się nie nadają na puchary. Tego pierwszego widziałem dopiero jak schodził z boiska po czerwonej kartce. Drugi zagrał fatalnie, jeszcze chciał nam na 3;1 bramkę wpakować. W rewanżu czas na Singlara, akurat na tej pozycji zmiennik jest i to doświadczony.
Pawełek pomimo dobrej gry w drugiej połowie również mnie nie przekonał. Paradoksalnie gry zaczął grać dobrze, to straciliśmy bramki. (oczywiście jedno z drugim nic wspólnego nie ma)
Do reszty piłkarzy pretensji nie mam, grali lepiej, gorzej, ale nie poniżej krytyki jak wyżej wymieniona 3.
Jeszcze tylko słowo na temat zmian Skorży. Fatalne. Podziałały tak, że rozjebały całą naszą grę i do końca meczu udała się tylko jedna kontra. Zmienił najlepszych czyli Boguskiego i Brożka, zamiast Zienczuka i Cantoro. I za takie błędy w pucharach niestety się płaci. Ja rozumiem, że on jest zakochany w polskich piłkarzach, bo namaścił go Janas. Ale żeby nie reagować na tak fatalną grę zmianą ?
Wprowadzenia Dawidowskiego nawet nie będę komentował, bo nie widzę w nim żadnego sensu.
Aha i jestem pewien, że w Krakowie zagramy lepiej. Tak tylko ględzę.
ps. Kto nawala na Sobola ten faja. Potknął się, trudno. Obejrzyjcie sobie to :http://youtube.com/watch?v=KIidw6FB9oo mnie pomogło 