|
Przypomniał mi sie mecz z Panatinajkosem... nie uznana bramka pensky, dekoncentracja, szybka piłka i gol. Teraz to samo z karnym którego z resztą nie było (moim zdaniem, z powtórek nie widać zeby był), w głowach rzut karny a tu rach ciach bramka. Potem sie posypało. Zienczuk wyleciał, ciekawe kto zagra w rewanzu, bo ławki to my nie mamy. Piotrek Brozek moze zagrac na lewej i co, w obronie zagra Diaz? Ale nie o tym teraz. A jak Głowackiemu coś się stało (puk puk puk) to już masakra...
Szkoda :(
|