Do gola to mase nieporozumień, nie moglismy zawiązac zadnej skladnej akcji tylko taktyka ala "Luca Toni". Najlepszy fragment meczu to jakies 10 minut po golu, fajna gra z klepy. Pod koniec znowu nerwowka. Pawełek cholernie niepewnie. Ja za to uwazam ze sedzia gwizdze troche korzystniej dla żółtych. Nie trzymajmy wyniku bo moze sie zle skonczyc. Obysmy tylko z sił nie opadli.
ps - widzieliscie tych polskich żołnierzy na sektorze Wisly ?
