Wyświetl pojedynczy post
cpc
Senior Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1295
Stary 30.07.2008, 12:08
Snakes napisał(a):Wyświetl post
A pro po ZUSU to zawsze zastanwia mnie taka historia .Ktos wplacal skladki powiedzmy przez 15 lat ( zapewne kazdy pracujacy czlowiek robil to dluzej,ale nei chce brac pod uwage okresu PRL,bo nie wiadomo co wtedy sie dzialo z pieniedzmi) .Idzie na emeryture i dajmy na to z losowego przypadku umeira po 3 miesiacach.ZUS wyplaca jego rodzinie tylko kase na pogrzeb ,a co sie dzieje z reszta jego pieniedzy Regularne wplacanie pieniedzy przez 15 lat ,zakladajac ze ten kapital byl inwestowany i systematycznie zwiekszany jest napewno wyzszy. Zapewne ZUS kazda taka nadwyzke wpuszcza w dzialalnosc biezaca i zawsze wynik finansowy jest wielka niewiadoma
W PRL wiele skladek bylo kierowanych na rozwoj/rozbudowe przedsiebiorstw, w ktorych pracowali przyszli emeryci. Nie wiem dokladnie jaki temu przyswiecal cel, czy chodzilo o poprawe funcjonowania firmy, a tym samym wieksze zyski(chociaz pojecie zysk w komunie chyba nie istnialo), czy o oddanie jakiegos fragmentu wlasnosci w rece ludzi, nie wiem, jakis cel byl na pewno, mniejsza z tym jaki.
Fakt pozostal faktem, zamiast na konto emeryta skladka trafiala na konto zakladu pracy(piekna nazwa).
Gdy PRL sie popsul, zaczeto prywatyzowac owe przedsiebiorstwa panstwowe. Przy czym popelniono dwa bledy: po pierwsze nie robiono tego z licytacji, po drugie czesc uzyskanej kasy nie wplacano na poczet przyszlych emerytur. Tym samym wczesniej oddawane na firme skladki poszly sie jebac.

Za ta zlodziejska prywatyzacje odpowiada glownie wczesniejsza wersja PO czyli KLD (niech mnie ktos poprawi jesli sie myle, nie posiadam sprawdzonych do konca informacji)

Mozna bylo zrobic inaczej, czyli licytacje -> wieksza kasa, a z tej wiekszej kasy czesc przeznaczyc na emerytury, ktore odkladane bylyby juz na specjalnym funduszu emerytalnym, ZUS afkors do likwidacji.

Co do drugiej czesci Twojego posta, to pozwole sobie napisac wprost ZUS = kradziez zalegalizowana przez panstwo, ktore przypomina w dzialaniu mafie. Nic z tego nie ma, natomiast zwieksza to tylko koszty pracy w Polsce, ktore i tak sa bardzo wysokie, zdecydowanie za wysokie.

Bankructwo ZUSu to jeszcze nic, obecny dlug publiczny wynosi juz prawie 600 mld pln . Wiadomo, ze taki dajmy na to posel Niesiolowski lub Ludwiczek Dorn nie maja pojecia co z tym zrobic wiec pozostaja im tylko wrzuty na siebie, co by udac, ze pracuja.

pzdr