Ja rozumiem, że ligę mamy słabą i nie ma sensu przesadzać z transferami.
Ja rozumiem, że nawet 3-4 dobre transfery nie dały by gwarancji, że przejdziemy Beitar.
Ale trzeba jednak pamiętać, że Legia i Lech znacząco się wzmocniły.
Legia nie sprzeda Rogera, więc w środku pola może się toczyć rywalizacja Roger-Giza-Iwański. Cokolwiek byśmy powiedzieli o tej trójce, to i tak u nas na tej pozycji co najwyżej Jirsak aspiruje do tego poziomu. A oni mają 3 takich piłkarzy.
Lech kupił Lewandowskiego i Arboledę, tym samym łatając dziury na dwóch kluczowych pozycjach.
Co prawda mamy na papierze nadal najsilniejszą jedenastkę w Polsce, ale już nie kadrę. W razie kontuzji sytuacja robi się nieciekawa.
Do tego trzeba dodać problem Pawła Brożka, na chwilę obecną jedynego napastnika dającego gwarancję na co najmniej 10 goli w lidze. Jeśli w tym roku nie zawojujemy Europy (ha, ha, ha) to Brożek z czystym sumieniem odejdzie. Jeśli tylko dostanie ofertę.
Z tego wynika, że taki Nei byłby nam bardzo potrzebny - nie jako wzmocnienie, ale jako zawodnik dający alternatywę dla Brożka. Nie chcę używać słowa konieczny, bo to przesada. Ale bardzo potrzebny.
Teoretycznie po przejściu Beitara mogło by dojść do cudu i ofensywy transferowej. Ale co, jeśli odpadniemy? Boję się pomyśleć.
Z drugiej strony - jakoś przeżyliśmy 8 miejsce 2 lata temu, teraz gorzej to chyba nie będzie
