1q2 napisał(a):

Historia uczy - wiadomo ze bylo fajnie z Parma, Shalke i Lazio ale potem byly zimne prysznice z kolesiami co pewnie nigdy w historii swojej gry w klubue nie grali zadnego meczu w pucharach.
Wspolczynniki nie graja - osiagniecia, doswiadczenie(jakie mysmy mieli doswiadczenie przed meczamia z Valerenga i Dbilisi a jakie oni) tez.
Ja mam nadzieje ze Beitar sie na nas nie rzuci jak chocby Austriacy na euro , tylko bedzie gral z respektem - i tu upatruje szanse na dobry wynik.
Zbychu - ja mam wielkie obawy , jednak mam nadzieje, ze bede jutro mogl Tobie, przyznac calkowita racje.
|
Tak, ale jednak większość meczy wygrywalismy, te które powinnismy, a nawet te, których nie powinnismy, nie licząc tej Valerengii i Dinamo.
Pozatym powiedzmy sobie szczerze, Wisła jako jedyna Polska drużyna w XXI wieku potrafi grać w europejskich pucharach: Inter(1:2 w dwumeczu), Barca(3:5 w dwumeczu), Parma, Schalke, Lazio(mimo, że przegralismy), NEC Nijmengen, Georgia Tbilisi, Real Madryt(porazka, ale bez wstydu), Mattersburg, Iraklis, Basel, Feeyenord(porażka). Dlatego wypada miec wiare w umiejętności naszych piłkarzy, bo mają napewno wystrarczające, żeby ograc Beitar, który na tle tych rywali prezentuje się raczej skromnie, ale czy to zrobią to już inna sprawa.