Odnosicie się do jednego
przykładu, który wyżej podałam. Przykładu, pomysłu - podanego w ramach szukania rozwiązań, a nie będącego rozwiązaniem. To po pierwsze.
Po drugie - Wolfy, zjawisko niezależnego moderatora na brytyjskim forum dotyczyło
jednego tematu, religijnego, najbardziej w tamtym rejonie drażliwego ( i to w czasach aktywności IRA), a nie całego forum

Oczywiście, że byłoby chore, gdyby moderatorzy nie mogli uczestniczyć w rozmowie. Postawiliby się wówczas w pozycji snajpera strzelającego z dachu do przechodniów - trup ściele się gęsto, sprawca nieznany

Nie o to chodzi w tym wszystkim.
Zresztą - w tym temacie pisaliśmy o tym dziesiątki razy. Wątek nieustannie powraca przy różnych okazjach. W kółko ględzimy o tym samym.
(Patrz strona 99) A w sumie wystarczyłoby stosować się do
>>>> tego, co każdy przecież obiecywał przy rejestracji.
(Post powstawał równolegle z postem Wilka i do niego się nie odnosi)