Vidliczka to prawy obrońca i nie konkurował z Błaszczykowskim o miejsce w składzie
A Brożków zabijano, zabijano i w końcu stali się bardzo średnimi grajkami. Nawet w połowie nie wykorzystali swojego talentu, w ogóle ciekawi mnie gdzie byłby dzisiaj Pa Brożek gdyby nie postawił na niego swego czasu Engel. Bo o ile on jako tako gra to już Piotr zwyczajnie kopie się po głowie. Podobnie zmarnowano Juszczyka czy Kowalczyka i wielu innych.