Kiedyś w temacie o katolikach i protestantach na forum jednego z wyspiarskich klubów sprawę rozwiązano tak: każdy wpisujący się musiał do swojego postu przekopiować z poprzedniego regulamin udziału w dyskusji ( 3-4 wersy drobnym druczkiem). Tym samym zgadzał się na jego warunki. Posty naruszające którykolwiek punkt były usuwane.
Temat był wyjątkowo drażliwy, a umieszczenie regulaminu tylko we wstępie, na pierwszej stronie, mijało się z celem, bo już od drugiej strony wszyscy o tym zapominali
Moderatorem była osoba nie biorąca udziału w dyskusji, choć zastosowanie ww metody niemal zastąpiło moderowanie.
Wyglądało to mniej więcej tak.
Biorąc udział w dyskusji zobowiązuję się wystrzegać wulgaryzmów i osobistych wycieczek wobec innych. Uszanuję prawo innych do własnych opinii. Nie będę odbiegać od tematu ani pisać zbyt długich postów. Moje komentarze nie będą beztreściowe. Cytując podam źródło.
Do rozważenia
