pan Dudi napisał(a):

|
W sumie, to tak na gorąco sobie wymyśliłem zmianę telefonu jak okazało się, że pewien znajomek wraca z USA i wiadomo- kurs $ itp. Myślę o wydatku rzędu ok 500- 600 baksów. Czekam na propozycje ;-) Od telefonu oczekuję przede wszystkim niskiego poziomu w****ialności- czyli żeby się nie wieszał i wszystko (z netem na czele- wi-fi by się przydało) chulało sprawnie. Myślałem też o tym starszym iphonie o którym piszą przedmówcy, ale wydaje mi się on zbyt delikatny. Niech chcę też, żeby był obsługiwany przez dżojstik,ale ze znalezieniem takiego może być problem chyba. Jeśli coś przychodzi Ci do głowy, to czekam ;-)
|
W USA mają inne telefony niż u nas (np. nie mają karty sim), więc oprócz kilku modeli przystosowanych na oba rynki telefonik będzie nieużyteczny.