wyar napisał(a):

Pozwolilem sobie przytoczyc z mego snu co smakowitsze kaski... Na przemian placze i turlam sie ze smiechu...
Otoz ja dobrze wiedzialem, co robie i komu, odpisujac Po prostu Wislakowi...
Malo mialem ostatnio rozrywki,wiec wy byscie za darmoche nie skorzystali ? Juz to kiedys przerabialem...
Tak to juz jest,ze" v-ce prezes firmy zajmujacej sie min. doradztwem finansowym" (litosciwie omine moje przemyslenia na ten temat) nie potrafil doradzic Cupialowi,co zrobic,aby zarobic,a pozniej profesjonalnie prowadzic Wisle.... Glupek Cupial wzial to na siebie ( a rady byly takie,ze nasz v-ce sam z nich skorzystal, tak naprawde ma kupe kasy, i jeszcze kupi Wisle kiedys,zobaczycie !),i jeszcze doklada do klubu sportowego... Niedobry Cupial,fuj ! I jeszcze zadluzyl Wisle,a pozniej sie zwinie... Niszczy tez permanentnie klub,bo my,kibice sukcesu odradzamy mu transfery i zadamy zatrudnienia kolejnego trenera,dyr. sportowego,zwolnienia zawodnikow oraz wyplacenia Radzie Nadzorczej pensji za nastepne 1000 lat - a Cupial zaciera rece,bo juz mu sie marzy zaoranie Reymonta,postawienie tam tabliczki teren prywatny i zatrudnienie w charakterze ciecia... No, zgadnijcie, kto znowu mialby najwieksze kompetencje ? 
To juz moj ostatni komentarz,obiecuje. Po prostu zawsze przypominam sobie jedno przyslowie - psy szczekaja,karawana idzie dalej...
|
Nie wiem czemu nabrales tego dziwnego tonu.Chlopak ma 100% raci--zle zarzadano klubem i tyle. Oslabianie zespolu w kluczowych momentach, nie dokonywanie odpowiednich transferow , ciagle zwalnianie trenerow(czytaj:wyplacanie im odpraw), ciagle spory kompetencyjne w radzie nadzorzczej, jacys pseudodoradcy(Rogala, KApka..). Niestety takie wlasnie rzeczy zdecydowaly o tym ze nie mozna nazwac 10cioleia telefonikowej Wisly-okresem dobrego zarzadzania.