A ja.. pojechałabym na Reymonta.. ostatni raz zasiadła na D i wspominała to wszystko co działo się dobrego w moim życiu, te wszystkie wspaniałe chwile przeżyte na tym stadionie, po czym wykonałabym kilka telefonów, bo choć raz wypadałoby szczerze pogadać.. a potem? Czekanie, aż nastąpi oczekiwany Koniec.
