Trudno po takim sparingu wpadać w euforie na temat środowego meczu, jednak nie można równocześnie ignorować 11 goli strzelonych, bądź co bądź, drużynie piłkarskiej, a nie zbieraninie podwórkowej. Takie wyniki nawet w sparingach nie zdarzają sie nagminnie.
Wygląda, że Dawidowski sie stara. Mauro, którego Skorża namawia do częstszego strzelania na bramkę chyba zaczął strzelać poniżej dachu trybuny

- oby tak dalej bo chłop ma z czego uderzyć.