Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2450
Stary 25.07.2008, 12:13
Zastanawiam się nad tym, co właśnie gazety piszą o negocjacjach w sprawie Nie'a.

Wiadomo, że Bułgarzy chcieli 1 mln €. My ponoć dawaliśmy na początku 700 tys. Teraz niby dajemy 800 tys.

Pamiętajmy, że to jedyny duży transfer który mamy dokonać tego okienka. Na absolutnie kluczową pozycję napastnika - takiego gracza Skorża szuka od roku.

Zadziwiające jest więc to, że taki gracz nie trafia do nas przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego. I nie wzmacnia nas przed absolutnie kluczowym dwumeczem z Beitarem. Ok, w zeszłym roku tak się targowano o Jirsaka. Ale nie było europejskich pucharów, więc nie było też powodów do spieszenia się.

Przecież to nielogiczne. Jeśli wydaje się tak spore (jak na Wisłę) pieniądze, to chce się mieć piłkarza jak najszybciej. Tymczasem nasi działacze się nie spieszą i bardzo długo negocjują.

Mi coś w tych negocjacjach śmierdzi. Wyglądają identycznie jak w przypadku Kaźmierczaka&Grzelaka, Mazilu&Grigorje i wielu, wielu innych. Już niby (prawie) wszystko ustalone, a tu nagle kataklizm.

Albo jak z "transferów" Garguły, Iwańskiego, Pawłowskiego, Bartczaka, Bucura, Pittbula etc. - gdy składaliśmy oficjalną ofertę, ale śmiesznie niską - wiedząc że na pewno zostanie ona odrzucona.

Zobaczycie - jeszcze dojdzie do tego, że CSKA się z nami dogada, ale Nei zobaczy że ten kontrakt na 300 tys. jest motywacyjny 50/50. A wcześniej pewnie oferowali mu 300 tys. bez warunków wstępnych. I z transferu będą nici.

Na prawdziwe transfery nie ma przyzwolenia, ale na robienie cyrku - jak najbardziej. I znowu będzie można mówić: "Cupiał odkręcił kurek z kasą na transfery" - ale "źli kontrahenci" chcieli za dużo...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując