Wyświetl pojedynczy post
jachting
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Giżycko

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1181
Stary 25.07.2008, 11:29
Gdy dodamy że większa część tak myśli ,nabiera towtedy jakiegośsensu .
Poglądy takie jak moje ? czyli jakie ? Politycy Pis nie mieszczą się w żadnej mojej kategorii,mają nieco większe możliwości od Samoobrony ale są jeszcze bardziej szkodliwi .
Co takiego zrobił czy powiedział Tusk u Lisa ? Możesz podrzucić linka do tego artykułu Ziemkiewicza ? Chodzi o ten wpis na blogu gdzie nawiązał do dróg ?
Palikot nawiązywał na tej konferencji z penisem do Pisu ? Słabo się to sprawą interesowałem .
Nie potrafię traktować poważnie Pis jako partii politycznej,nie wspominając już o niej na szczycie .
To jest dla mnie kwadratura koła ,skrzywienie jaźni , a zależy mi na Polsce .
---
AYALA napisał(a):Wyświetl post
Lepper za nazwanie Kwacha szmaciarzem dostał 60 tyś zł kary a ciekawe jak ukarzą Palikota za nazwanie Kaczora chamem ?
Cytat:
Ale tu perspektywy są gorsze. Nasuwa się przykład Andrzeja Leppera, który jeszcze jako działacz związkowy dostał półtora roku więzienia bez zawieszenia (potem wyrok złagodzono) za nazwanie (w 1999 r.) prezydenta Kwaśniewskiego "nierobem", wicepremiera Balcerowicza - "bandytą i idiotą ekonomicznym", a wicepremiera i szefaMSWIA Tomaszewskiego - "bandytą z Pabianic".

Ale z drugiej strony - Lepper miał pecha, bo innym politykom najczęściej obelgi uchodziły na sucho. Np. Janowi Rokicie, który Leppera - wówczas wicepremiera - nazwał "hochsztaplerem" i "przestępcą". Prokuratura odmówiła ścigania Rokity. Nie zajęła się też ściganiem Stefana Niesiołowskiego za nazwanie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (za zawetowanie przepisów zakazujących wszelkiej pornografii) "pornogrubasem" czy Antoniego Macierewicza (wówczas w randze sekretarza stanu) "politycznym chuliganem i paranoikiem". A kodeks karny zawiera przestępstwo znieważenia "konstytucyjnego organu".

Prokuratura powinna też wziąć pod uwagę to, że poseł Palikot niejako zmuszony jest używać dramatycznych środków wyrazu, bo taki jest u nas standard debaty. Gdyby np. oświadczył, że prezydent w rozmowie z Sikorskim zachował się jak człowiek źle wychowany, nie przebiłby się do mediów.

Poziom naszej politycznej debaty zauważył już kilka lat temu Sąd Okręgowy w Radomiu. Uwolnił od winy obywatela Zygmunta S., który na szybie swojego samochodu umieścił m.in. podobiznę prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z podpisem: "Tu można pluć". Sąd uznał, że oskarżony tylko "naśladuje wzorce postępowania polityków na najwyższym szczeblu, którzy obrażają się wzajemnie, więc nie można z niego robić kozła ofiarnego."
Ostatnio edytowane przez jachting : 25.07.2008 o godz. 11:42.