Pozwolę sobie jeszcze raz odświeżyć temat:
Cytat:
Zaskoczył mnie swoimi beznadziejnymi odzywkami Iwański. Pod koniec meczu albo tuż po nim (nie pamiętam dokładnie, ale chyba jeszcze w trakcie gry) doszło do jakiejś pyskówki, a on wyskoczył:
- Jaki jest wynik, jaki jest wynik?
Tak popatrzyłem na niego... - Człowieku, ośmiu juniorów i dwóch inwalidów (miałem na myśli siebie i "Dawida"), a ty się sadzisz, że wymęczyłeś 2:1 - odpowiedziałem.
|
No tak, teraz już rozumiem. Iwański spał przez cały mecz, a gdy po nim się obudził, to o wynik pytał, a Andrzej biedaczka tak ostro potraktował, co to się robi...