gazeta.pl napisał(a):
W styczniu Zagłębie i Widzew zostały przez Wydział Dyscypliny PZPN zdegradowane za ustawianie meczów w drugiej lidze - Zagłębie w sezonie 2003/04, Widzew rok później. Związkowy Trybunał Piłkarski (druga i ostatnia instancja związkowa) podtrzymał wyroki. W środę trybunał przy PKOl nie stwierdził, że w Widzewie nie było korupcji. Uznał jednak, że czyny się przedawniły, ponieważ zostały popełnione w sezonie 2004/05, a wtedy w regulaminie PZPN obowiązywał zapis o dwuletnim okresie przedawniania się takich przestępstw. Dwa lata od ostatniego ustawionego meczu łodzian minęły w maju 2007 roku, a postępowanie wszczęto pół roku później (i nie ma znaczenia, że wtedy obowiązywały już przepisy, że korupcja nie przedawnia się nigdy).
Ale ten argument zbija Michał Tomczak, były szef Wydziału Dyscypliny (to pod jego kierownictwem wydział zdegradował Widzew i Zagłębie). - Przecież w grudniu 2005 roku uchwalono zmianę w statucie PZPN, która wydłużała okres nieprzedawniania czynów korupcyjnych do pięciu lat.
|
Tomczak sie troche gubi ale nic dziwnego bo probuje bronic swoich decyzji. Co z tego, ze w grudniu 2005 dokonano zmian w statucie jak sezon 2004/05 konczy sie w maju czyli ostatnie mecze Widzew mogl kupic w maju 2005 kiedy obowiazywal przepis o przedawnieniu po 2 latach, ktore nastapilo w maju 2007. Arka i pozostale kluby zostaly ukarane na wiosne rok temu, chyba kwiecien 2007 wiec w ich przypadku nie ma mowy o przedawnieniu. Decyzja trybynalu PKOL czy to sie komus podoba czy nie wydaje sie zgodna z prawem.
Cytat:
|
Prof. Marian Filar, karnista, komentuje: - W ściśle kazuistycznym ujęciu, zgodnie z klasycznym prawem karnym przedawnienie liczy się od momentu popełnienia czynu i stosuje się przepisy obowiązujące też w momencie popełnienia czynu. Wychodzi więc na to, że Trybunał przy PKOl mógł podjąć taką decyzję. Ale ja się z nią nie zgadzam w wymiarze moralnym. Sport jest specyficzną dziedziną, tutaj czystość reguł jest podstawową zasadą. Sam uprawiałem go zawodowo i wiem, czym jest ustawienie meczu. I dlatego nie zgadzam się, że korupcja w sporcie może się kiedykolwiek przedawniać. Szkoda, że wcześniej nikt nie pomyślał o zmianie tych przepisów.
|
Gdy chodzi o duze pieniadze nie ma sensu mowic o moralnosci. Kluby musialyby same poddac sie karze, ale trudno tego oczekiwac skoro prawo jest po ich stronie tym bardziej tez, ze w tych klubach juz dzialaja inni ludzie.
Gdyby nie karano wszystkich degradacjami ale ujemnymi punktami to pewnie zamieszania by nie bylo.
Zauwazcie, ze kazdy klub proponowal dowolne poddanie sie karze wlasnie ujemnych punktow i grzywny.