Wyświetl pojedynczy post
bulbasek
Member
 
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 22.07.2008, 22:27
Trenerze, chwalą pana, i to jak, oj kadzidełko się zajarało
Cytat:
Trener Skorża jest cudotwórcą

Obserwując w miniony weekend dwumecz piłkarskiej drużyny Wisły zaczynam wierzyć w zwycięstwo mistrza Polski z Beitarem Jerozolima i to nie tylko dlatego, że krakowski zespół grał w piłkę z Liverpoolem i Legią, a izraelski wolał potyczki na pięści z Partizanem Belgrad.

Trener Maciej Skorża po raz kolejny udowadnia, że jest bardzo zdolnym szkoleniowcem i potrafi zbudować coś z niczego. U niego w drużynie nawet Krzysztof Mączyński robi, co do niego należy. Ten 21-letni piłkarz miał być wypożyczony do Śląska Wrocław, ale trener beniaminka ekstraklasy Ryszard Tarasiewicz uznał, że jest za słaby i zawodnik wrócił pod Wawel. W spotkaniu o Superpuchar z Legią Warszawa ten pomocnik nie był gorszy od reprezentanta Polski Rogera Guerreiro, za którego stołeczny klub żąda 4,5 miliona euro! Tymczasem Mączyński miał być do stolicy Dolnego Śląska wypożyczony za darmo i gdzie tu logika?

Podobnie ma się sprawa z napastnikiem Grzegorzem Kmiecikiem. Od tygodni słyszę, że ten piłkarz szuka klubu, bo dla mistrza Polski jest za słaby. Po kilku rozmowach ze Skorżą uwierzył w siebie. W spotkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim strzelił bramkę, której nie powstydziłyby się największe gwiazdy EURO 2008. Później co prawda robił wszystko, żeby sędzia Tomasz Mikulski wyrzucił go z boiska (w efekcie dostał tylko żółtą kartkę), ale jak Skorża jeszcze raz z nim poważnie z nim porozmawia, może mieć z niego sporo pożytku.

Szkoleniowiec mistrza Polski ma kłopoty kadrowe, dlatego korzysta z rezerw, ale ma też piłkarzy, którzy zrobią dla niego wiele. Jak inaczej wytłumaczyć poświęcenie brazylijskiego obrońcy Białej Gwiazdy Clebera, który w sobotę zagrał w Szwajcarii 75 minut przeciwko Liverpoolowi, a w niedzielę 90 minut walczył z Legią. Niektórzy polscy piłkarze po takim dwumeczu dochodziliby do siebie przed dwa tygodnie, ale nie Cleber. Ten 34-latek ma zdrowie jak koń i dla trenera Macieja Skorży będzie walczył do upadłego.

Mam nadzieję, że wartość swojego szkoleniowca dostrzeże również właściciel krakowskiego klubu Bogusław Cupiał i w ostatniej chwili wzmocni drużynę. Wtedy na pewno Cleber nie musiałby grać dzień po dniu w wyczerpujących spotkaniach, a Skorża wprowadzi polski zespół do Ligi Mistrzów. Gdy to zrobi, rozwiąże jeszcze jeden problem. Chyba już nikt nie będzie się zastanawiał, kto ma być w przyszłości następcą Leo Beenhakkera.

Krzysztof Świercz, ze sports.pl