Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1124
Stary 22.07.2008, 17:08
kalashnikov2 napisał(a):Wyświetl post
Szkoda że większość wyksztalconych ludzi nie zadaje sobie takich pytań. A haslo "presja inflacyjna" stalo sie dogmatem.

Ja dodam jeszcze że banki centralne USA czy Wielkiej Brytanii mają w swych celach statutowych zapisane dwa podstawowe zadania ekonomiczne: Walkę z inflacją i bezrobociem. Są to dwa równorzędne cele, bo tam procz walki ze wzrostem cen liczy się to by jak najwieksza liczba ludzi mogla godnie pracować i żyć. I to znalazlo odzwierciedlenie w aktach prawnych.


W Polsce, niestety walka z bezrobociem nie zostala wpisana do celow NBP, bo liczy się tylko i wyłącznie "niska inflacja", nawet gdyby bezrobocie mialo wynosic 30% (pewnie gdyby nie emigracja, to by tyle bylo). Taka spaczona antyludzka ekonomia to wynik 50 lat sowieckiej okupacji, gdzie czlowiek byl tylko ścierwem które mialo zaciskać pasa dla dobra socjalistycznej ojczyzny. Nasi współcześni polscy ekonomiści tego znikąd nie wzięli. Ponoć na anglosaskich uczelniach ekonomicznych nikomu by nie przyszlo do glowy by nauczać ekonomii w polski sposób, stawiając walkę z inflacją jako bożka w całkowitym odrewaniu od stopy bezrobocia.

Nieustannne podonoszenie stóp to jest wedlug mnie niestety jakiś tam perfidny sposob na to by jak najwieksza liczba ludzi wrocila do Polskiz powodu malejacych roznic w cenach walut. Elytom brakuje sily roboczej?

Horror "Chłodzenie II" trwa.







Nowoczesna ekonomia to wypelnianie wnioskow o dotacje
Tu sie troche nie zgodze z Toba...
Wg mnie ZADEN bank centralny nie powinien ani "walczyc" z inflacja,ani "walczyc" z bezrobociem... Tak zreszta,jak i rzad Najjasniejszej... I rzad,i bank winny skupic sie na tym,by nie dodrukowywac niepotrzebnej sterty banknotow do realizacji jakichs swoich wizji,wrecz przeciwnie,nawet wycofywac gore waluty bez pokrycia (no,moze nie tak,jak robil to onegdaj Balcerowicz) - zreszta nie tak dawno sluchalem Gosiewskiego, ktory chwalil sie,ze za rzadow PiS bezrobocie malalo,bo Polska przyciagala inwestycje
Problem od dawna polega na tym,ze ludzie sami znajda sobie prace - byleby tylko nikt im tego nie utrudnial, co w dzisiejszych czasach jest leitmotiwem wiekszosci politykow rzadzacych na tym swiecie...
Wszyscy "walcza" - a bezrobocie nigdy nie istnialo w owych mitycznych cyfrach na terenach RP...
You'll never know...