po kilku górkowatych etapach, ostatnie dwa dla sprinterów. konkretniej dla jednego - Marka Cavendisha. co by nie mówić, zdominował sprinty na TdF. fajnie się Sylwek spisywał na górkach, oby w Alpach mógł sam coś pociągnąć, bo Cunego dosyć dużą stratę ma...
wyłapany cytat panów Wyrzykowskiego i Jarońskiego na trasie 11 etapu.
po zakończeniu, któraś już z rzędu powtórka walki na finiszu między Ballanem, Elmigerem a Arvesenem...
Tomasz Jaroński: może teraz wygra Ballan. jakoś tak czujniej jedzie.
odnawiam temat.
dziś i jutro - dwa decydujące etapy, przed czasówką.
teraz chyba więcej osób będzie patrzyć, więc może też ktoś skomentuje.
dzisiaj dwa mordercze podjazdy - pod Col de la Lombarde (2351 m.) i Cime de la Bonette-Restefond (2802 m.), a jutro królewski etap pod L'Alpe d'Huez i Col du Galiber.
wczoraj Evans stracił koszulkę, ale dalej pozostaje głównym faworytem.
dziś nasz Sylwek zapowiada atak pod drugi podjazd, w niedziele przyjechał 16, więc siły ma. oby mu ich wystarczyło na walkę z najlepszymi.
oglądać!