Po prostu Wiślak napisał(a): 
Kompetencje i zdolności Cupiala w zarządzaniu klubem podważam nie ja, tylko minione 10 lat, w czasie których nie zrealizowal żadnego swojego celu sportowego i finansowego. Podważa je wielomilionowe zadłużenie, utrzymujący się długo chaos organizacyjny, trwonienie pieniędzy na różne bezmyślne posunięcia i marne wyniki w Europie. Jednostkowe zwycięstwa nad Saragossą, Interem, czy Parmą, nigdy nie były jego głównym celem, o czym sam mówił.
To nie ogólny stan polskiej piłki odpowiada za poszczególne, konkretne decyzje Cupiała np.: przed meczami z Anderlechtem, Valerengą, czy Panathinaikosem. To nie „ogólny stan polskiej” piłki kazał mu np: akurat wtedy osłabiać drużynę. Nie ogólny stan polskiej piłki kazał mu przez lata zmieniać trenerów jak rękawiczki. Wyliczać można długo.
I bez znaczenia tu, kim jestem. Ale jeśli chcesz wiedzieć, specjalnie dla Ciebie dodam, że na co dzień jestem wiceprezesem pewnej firmy zajmującej się między innymi doradztwem finansowym (nazwę mogę podac Ci na priv), dlatego bawi mnie, gdy ktoś taki jak Ty czy Wyar - którzy sądząc po tym co wypisujecie w życiu nie prowadziliście nawet warzywniaka i macie problemy ze zrozumieniem, co kryje się za stwierdzeniem „fakty obiektywne” - próbujecie uczyć mnie i inne osoby zasad ekonomi. A także usprawiedliwiać błędy ostatnich 10 lat i mówić, co należy o nich myśleć. Skoro już to powiedziałem, byłbym zobowiązany, gdybyś i Ty z kolei napisał, oraz Naczelny Dyżurny Komediant Forum Wyar, jakie masz kompetencje w ekonomi i zarządzaniu. Zwłaszcza, skoro pozwalasz sobie na pozytywne oceny polityki Cupiała i odsądzanie do czci i wiary wszystkich, którzy mają o niej złe zdanie. Chciałbym wiedzieć, czy w życiu zarządzałeś czymkolwiek, by na własnej skórze wiedzieć, co należy robić w biznesie, nie tylko sportowym, a co nie.
A poszanowanie tradycji i dokładanie do pomnika nie stoi w sprzeczności z troską o jego wyniki sportowe . Zresztą, może tego nie wiesz, ale tradycja Wisły przetrwa i bez Cupiała. "Biała Gwiazda" nie zaczyna się na nim i nie kończy.
O, czyżbym trafił w czuły punkt? Sytuacja w której Wisła nie ma porządnych boisk treningowych, dobrego scoutingu, drużyna jest osłabiana zamiast wzmacniana, a kasa z transferów (np.: Dudki czy Błaszczykowskiego) nie zostaje w nic trwałego zainwestowana itd..itp, mnie akurat smuci, nie śmieszy.
Śmieszy mnie natomiast trollowanie takich jak Ty propagandzistów sukcesu, że należy się śmiać z osób, których powyższe smuci i marne próby wykpiwania ich, bo mówią rzeczy nieprawdziwe, są odporni na argumenty, że jest inaczej i snują kasandryczne wizje . Coś pominąłam? A tak, i że nie maja kompetencji, by oceniać efekty Cupiałowego zarządzania, czyli czy np.: baza treningowa i oznaczający bankructwo dług jest i czy to źle, że istnieje, bo do tego trzeba być przynajmniej wybitnym ekonomistą, lub milionerem To ani chybi właśnie dowód na znakomite zarządzanie made in Cupiał – a Ci, którzy go nie widzą, sa jak dziennikarze z GW. 
Założe się, że takie same wypociny wypisywałeś przed sezonem zakończonym 8 miejscem i trwonieniem mnóstwa kasy na odprawy dla ciągle wywalanych trenerów oraz tanich zawodników typu Svitlicy, a może i w 2003 roku przed Anderlechtem i Valenrengą, lub w kolejnych latach przed Panathinaikosem i Vitorią. Zazdroszczę forumowiczom, którzy mogli potem sobie te słowa na bieżąco przypomnieć i jeszcze raz przeczytać – to była zapewnie lepsza zabawa niż wszystkie odcinki Monthy Pytona razem wzięte. Widać zresztą, że najadłeś się wówczas aż tyle wstydu, że teraz próbujesz sobie to gdzie się da odbijać. Szkoda, że całkowicie tracąc kontakt z rzeczywistością, ale to już nie mój problem. Śnij sobie dalej.
Konrad, nie chce mi się już na to odpisywać i udowadniać krok po kroku, że piszesz delikatnie mówiąc bzdury. Wystarczy, ze przypomnę, iż takie podejście i wszystkie te demagogiczne tłumaczonka zwyciężały wśród doradców Cupiała np.: w 2003, 05,06 roku itd, prowadząc do przytłaczających klęsk Wisły. Niestety, pozostaje ubolewać, że zwyciężaja również dzisiaj.
Potwierdza to tylko, że w sporcie, Cupiał kompletnie nie umie otaczać się profesjonalnymi ludźmi, tylko takimi Basałajami, Kapkami czy innymi Rogalami, nie licząc drobnych wyjątków. I klakierami Twojego pokroju. Wy nawet nie wiedzie, gdzie błądzicie i co robicie źle.
|
Pozwolilem sobie przytoczyc z mego snu co smakowitsze kaski... Na przemian placze i turlam sie ze smiechu...
Otoz ja dobrze wiedzialem, co robie i komu, odpisujac Po prostu Wislakowi...
Malo mialem ostatnio rozrywki,wiec wy byscie za darmoche nie skorzystali ?  Juz to kiedys przerabialem...
Tak to juz jest,ze" v-ce prezes firmy zajmujacej sie min. doradztwem finansowym" (litosciwie omine moje przemyslenia na ten temat) nie potrafil doradzic Cupialowi,co zrobic,aby zarobic,a pozniej profesjonalnie prowadzic Wisle.... Glupek Cupial wzial to na siebie ( a rady byly takie,ze nasz v-ce sam z nich skorzystal, tak naprawde ma kupe kasy, i jeszcze kupi Wisle kiedys,zobaczycie !),i jeszcze doklada do klubu sportowego... Niedobry Cupial,fuj ! I jeszcze zadluzyl Wisle,a pozniej sie zwinie... Niszczy tez permanentnie klub,bo my,kibice sukcesu odradzamy mu transfery i zadamy zatrudnienia kolejnego trenera,dyr. sportowego,zwolnienia zawodnikow oraz wyplacenia Radzie Nadzorczej pensji za nastepne 1000 lat - a Cupial zaciera rece,bo juz mu sie marzy zaoranie Reymonta,postawienie tam tabliczki teren prywatny i zatrudnienie w charakterze ciecia... No, zgadnijcie, kto znowu mialby najwieksze kompetencje ? 
To juz moj ostatni komentarz,obiecuje. Po prostu zawsze przypominam sobie jedno przyslowie - psy szczekaja,karawana idzie dalej... 
You'll never know...
|