Wilku napisał(a):

Przeczytalem,dziekuje,niczego wiecej nie chcialbym dodac...

Wiekszosc tez jakby zywcem ze mnie wyjeta (choc nie okreslam sie jako konserwatysta czy szerzej prawicowiec). Pamietam,kiedy na Juwenaliach zamiast pic i podrywac panienki rozmawialismy na przerozne tematy,jak ewoluowaly zarowno ma wiedz,jak i poglady polityczne... Jesli wiec chodzi o terazniejszosc - tak, i ja jestem Amiszem. I dobrze mi z tym...
