Pablo84 napisał(a):

Kompetencje i zdolności Cupiala w zarządzaniu klubem podważam nie ja, tylko minione 10 lat, w czasie których nie zrealizowal żadnego swojego celu sportowego i finansowego. Podważa je wielomilionowe zadłużenie, utrzymujący się długo chaos organizacyjny, trwonienie pieniędzy na różne bezmyślne posunięcia i marne wyniki w Europie. Jednostkowe zwycięstwa nad Saragossą, Interem, czy Parmą, nigdy nie były jego głównym celem, o czym sam mówił.
To nie ogólny stan polskiej piłki odpowiada za poszczególne, konkretne decyzje Cupiała np.: przed meczami z Anderlechtem, Valerengą, czy Panathinaikosem. To nie „ogólny stan polskiej” piłki kazał mu np: akurat wtedy osłabiać drużynę. Nie ogólny stan polskiej piłki kazał mu przez lata zmieniać trenerów jak rękawiczki. Wyliczać można długo.
I bez znaczenia tu, kim jestem. Ale jeśli chcesz wiedzieć, specjalnie dla Ciebie dodam, że na co dzień jestem wiceprezesem pewnej firmy zajmującej się między innymi doradztwem finansowym (nazwę mogę podac Ci na priv), dlatego bawi mnie, gdy ktoś taki jak Ty czy Wyar - którzy sądząc po tym co wypisujecie w życiu nie prowadziliście nawet warzywniaka i macie problemy ze zrozumieniem, co kryje się za stwierdzeniem „fakty obiektywne” - próbujecie uczyć mnie i inne osoby zasad ekonomi. A także usprawiedliwiać błędy ostatnich 10 lat i mówić, co należy o nich myśleć. Skoro już to powiedziałem, byłbym zobowiązany, gdybyś i Ty z kolei napisał, oraz Naczelny Dyżurny Komediant Forum Wyar, jakie masz kompetencje w ekonomi i zarządzaniu. Zwłaszcza, skoro pozwalasz sobie na pozytywne oceny polityki Cupiała i odsądzanie do czci i wiary wszystkich, którzy mają o niej złe zdanie. Chciałbym wiedzieć, czy w życiu zarządzałeś czymkolwiek, by na własnej skórze wiedzieć, co należy robić w biznesie, nie tylko sportowym, a co nie.
A poszanowanie tradycji i dokładanie do pomnika nie stoi w sprzeczności z troską o jego wyniki sportowe . Zresztą, może tego nie wiesz, ale tradycja Wisły przetrwa i bez Cupiała. "Biała Gwiazda" nie zaczyna się na nim i nie kończy.
wyar napisał(a):

Konrad,nie badz nastepnym lemingiem czy zaklinaczem rzeczywistosci,wszystkie fakty,lacznie z ostatnim mistrzostwem Polski,jakie przytaczasz,nie sa prawdziwe,Ty rowniez miales podobny sen jak ja... A jeszcze,jak smiesz zapytac o kompetencje kasandrycznych Nostradamusow-Omnibusow na tym forum,to pamietaj,ze ten argument jest idiotyczny. To tak jak dialog z dziennikarzem Gazety Wyborczej - niewazne sa argumenty, jezeli JA to mowie (pisze,whatever...) - znaczy,mam racje,a jak co,to zapytaj ekonomiste czy menedzera,najlepiej bedzie,jesli ja Ci go wskaze,bo musimy wybrac czlowieka,ktory rownie dobrze pouczy milionera,jak zarabiac miliony ;-)
A ja mialem sen,ze wszystkie trolle uciekly z forum - niepoprawny optymista ze mnie...Ale przynajmniej jest smiesznie...
|
O, czyżbym trafił w czuły punkt? Sytuacja w której Wisła nie ma porządnych boisk treningowych, dobrego scoutingu, drużyna jest osłabiana zamiast wzmacniana, a kasa z transferów (np.: Dudki czy Błaszczykowskiego) nie zostaje w nic trwałego zainwestowana itd..itp, mnie akurat smuci, nie śmieszy.
Śmieszy mnie natomiast trollowanie takich jak Ty propagandzistów sukcesu, że należy się śmiać z osób, których powyższe smuci i marne próby wykpiwania ich, bo mówią rzeczy nieprawdziwe, są odporni na argumenty, że jest inaczej i snują kasandryczne wizje

. Coś pominąłam? A tak, i że nie maja kompetencji, by oceniać efekty Cupiałowego zarządzania, czyli czy np.: baza treningowa i oznaczający bankructwo dług jest i czy to źle, że istnieje, bo do tego trzeba być przynajmniej wybitnym ekonomistą, lub milionerem

To ani chybi właśnie dowód na znakomite zarządzanie made in Cupiał – a Ci, którzy go nie widzą, sa jak dziennikarze z GW.
Założe się, że takie same wypociny wypisywałeś przed sezonem zakończonym 8 miejscem i trwonieniem mnóstwa kasy na odprawy dla ciągle wywalanych trenerów oraz tanich zawodników typu Svitlicy, a może i w 2003 roku przed Anderlechtem i Valenrengą, lub w kolejnych latach przed Panathinaikosem i Vitorią. Zazdroszczę forumowiczom, którzy mogli potem sobie te słowa na bieżąco przypomnieć i jeszcze raz przeczytać – to była zapewnie lepsza zabawa niż wszystkie odcinki Monthy Pytona razem wzięte. Widać zresztą, że najadłeś się wówczas aż tyle wstydu, że teraz próbujesz sobie to gdzie się da odbijać. Szkoda, że całkowicie tracąc kontakt z rzeczywistością, ale to już nie mój problem. Śnij sobie dalej.
Konrad, nie chce mi się już na to odpisywać i udowadniać krok po kroku, że piszesz delikatnie mówiąc bzdury. Wystarczy, ze przypomnę, iż takie podejście i wszystkie te demagogiczne tłumaczonka zwyciężały wśród doradców Cupiała np.: w 2003, 05,06 roku itd, prowadząc do przytłaczających klęsk Wisły. Niestety, pozostaje ubolewać, że zwyciężaja również dzisiaj.
Potwierdza to tylko, że w sporcie, Cupiał kompletnie nie umie otaczać się profesjonalnymi ludźmi, tylko takimi Basałajami, Kapkami czy innymi Rogalami, nie licząc drobnych wyjątków. I klakierami Twojego pokroju. Wy nawet nie wiedzie, gdzie błądzicie i co robicie źle. Dziesięć lat porażek w drodze do budowy naprawdę stabilnego i profesjonalnego klubu, mogącego uchodzic za średniaka europejskiego niczego Was tak naprawdę nie nauczyło.
Żaden klub nie robiący dobrych transferów, nie mający bazy treningowej, porządnej polityki kadrowej, sensownego scoutingu i regularnie osłabiający się, nie jest i nigdy nie będzie klubem stabilnym, nie przynoszącym strat – to prawda stara jak świat na którą jesteście odporni. Spełnienie je nie oznacza wymgania od Cupiała by „kupował jak oszalały zawodników” (nikt tego nigdy nie postulował), ale jak widzę jesteś chyba zbyt ograniczony, aby to dostrzec.
A zdobycie mistrzostwa Polski, na które się gdzieniegdzie powołujesz, nie jest synonimem dobrego zarządzania klubem i rekomendacją sportowej jakości w przeżartej korupcją lidze, której wicemistrz nie potrafi uporać się ostatnio nawet z białoruskim słabeuszem. Nie niweluje gigantycznego zadłużenia i bezmyślnego przetracania pieniędzy na różne sprawy. Więc w ogóle nie rozumiem tego argumentu jako dowodu na rzekome dobre zarządzanie Wisłą – nie tak znowu dawno mistrzami byli nawet ŁKS i Polonia, jak wiadomo "prawdziwe asy" w zarządzaniu
