|
Też się wkurzyłem, ale moim zdaniem sprawa jest prosta.
BMW od dwóch sezonów imponuje konsekwencją i skutecznością w realizacji swych celów.
W pierwszym sezonie Kubicy mieli zdobywać punkty i zaliczyć co najmniej jedno podium - udało się.
W kolejnym mieli regularnie stawać na podium - udało się.
W obecnym chcieli wygrać kwalifikację i walczyć o pierwsze zwycięstwo - udało się i to bardzo szybko.
Do tego imponuje mi spokój Theisena i zaufanie, jakim obdarza swoich kierowców. Kubica miał słabszy sezon - zmieniono mu inżyniera na lepszego. Heidfeld miał fatalne wyniki - otwarcie popierano go i mówiono, że na niego liczą.
Moim zdaniem taka sytuacja w zespole jest optymalna i raczej na przyszły sezon nie ulegnie zmianie. Heidfeld to solidny wyrobnik - bez błysku, ale może regularnie punktować. Kubica - wielki talent, z potencjałem na miarę przyszłego mistrza świata. W związku z tym raczej ten duet się nie zmieni. Po co BMW Alonso? Żeby się kłócił z Kubicą? Albo żeby jeszcze bardziej zmarginalizować Nicka?
Jestem przekonany, że od Montrealu BMW bardziej koncentruje się nad rozwijaniem bolidu na przyszły sezon, niż nad ulepszaniem obecnego. Potencjał mieli olbrzymi, więc tak nagła obniżka formy (szczególnie w kwalifikacjach) nie może być dziełem wyłącznie błędów. Za dobrzy są na to i poprzednie sezony nie wskazują, by mogło tak być.
Theisen liczy po prostu na to, że w przyszłym sezonie BMW będzie walczyło o mistrzostwo - zarówno konstruktorów, jak i indywidualne. Tak więc obecny sezon jest rzecz jasna ważny, ale nie priorytetowy.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|