|
Mimo porażki jestem bardzo zadowolony z meczu. Szkoda, że w zeszłym sezonie Skorża - mając z kieszeni wygrane MP - nie dawał więcej szans rezerwowym.
Wczorajszy mecz był przede wszystkim szansą na pokazanie się na tle najmocniejszego obok Wisły klubu w Polsce - dla naszej młodzieży, zawodników z zaplecza. Przypomnę, że są to piłkarze którzy wywalczyli mistrzostwo ME w zeszłym sezonie. Takich okazji nasi zawodnicy powinni dostawać jak najwięcej, szczególnie w sytuacji gdy z wielkich transferów na razie nici.
Kilku zawodników oczywiście szansę zmarnowało. Piszę oczywiście, bo byłem tego niemal pewny. Dawidowski był dramatyczny. To już nawet nie o brak szybkości i strzału chodzi - facet dostał jedną ładną prostopadłą piłkę, do której biegł w tempie spacerowym. Ale Dawidowski ma poważne braki techniczne. Każda piłka przez niego przyjęta - czy głową, czy na pierś, czy też nogą - odskakiwała na 0,5-1 metra. Ja już naprawdę mam tego dosyć. Facet jest najgorszym transferem w historii Cupiałowskiej Wisły, ale niech choćby dla przyzwoitości poćwiczy przyjęcie piłki! Naprawdę, 1 godzina dodatkowego treningu by mu nie zaszkodziła.
Oczywiście szansę zmarnował Juszczyk. Ja nie mam nawet do niego pretensji. Po prostu to bramkarz nadający się do Odry, nie do Wisły. Zawalił obie bramki i nic niestety nie znaczą ładne interwencje (będące raczej zasługą Iwańskiego czy Kiełbowicza, którzy kopali prosto w środek bramki). Fakty są takie, że przy obu bramkach popełnił poważne błędy.
Niestety, największym przegranym wczorajszego meczu był Mauro Cantoro. Lubię go bardzo, ale wczoraj cały czas grał źle, bał się zagrać do przodu, piłkę odgrywał praktycznie tylko do obrońców i Juszczyka. Na zgrupowaniach przedsezonowych przegrywał rywalizację z Jirsakiem - teraz musi tylko liczyć na ew. urazy bądź radykalny spadek formy dwójki Soból-Jirsak. Koszmarny bład z 87 minuty Skorża z pewnością będzie mu długo pamiętał.
Z żalem stwierdzam, że szansę zmarnował również Szabat - ale grał na nietypowej dla siebie pozycji. Niemniej braki piłkarskie widać jak na dłoni. To nie jest poziom pierwszoligowy, z całym szacunkiem dla tego piłkarza.
Za to z radością stwierdzam, że kilku piłkarzy szansę wykorzystało. W tym i jeden, którego ja już dawno skreśliłem. Oto oni:
- Krzysztof Mączyński - potwierdza nieprzeciętny talent, nie pękał mimo twardo grających legionistów. Dobry przegląd pola, dobry strzał z dystansu. Świetne dośrodkowania ze stojących piłek i ładna asysta. Brawo, brawo - moim zdaniem obecnie to środkowy pomocnik nr. 3, wygrywający rywalizację z Mauro Cantoro;
- Junior Diaz - aklimatyzacja najwyraźniej się udała, robi jeszcze momentami błędy, ale podoba mi się ten zawodnik. Szybki, dobry technicznie, MYŚLI i umie pomóc w rozegraniu ataku pozycyjnego;
- Mateusz Kowalski - mając jako partnera doświadczonego Clebera grał pewnie i solidnie. Moim zdaniem nie ma co na siłę szukać 3 stopera za 500 tys. € (Jodłowiec) - niech Mateusz dostanie szansę w tej rundzie na pokazanie się. Jeśli się nie sprawdzi, można kogoś sprowadzić w zimie;
- Grzegorz Kmiecik - dla mnie występ wręcz sensacyjny. Uczciwie mówię, Kmiecik mi się nie podobał w Wiśle, uważałem go za zawodnika za słabego jak na nasze potrzeby. No, ale jeśli zagra jeszcze 3-4 takie mecze (o stawkę, z silnym przeciwnikiem), to zmienię zdanie. Chłopak zagrał jedynego, wysuniętego napastnika, napracował się co niemiara. Grał dla drużyny, ładnie odgrywał piłki. Wywalczył mnóstwo rzutów wolnych przed polem karnym Legii. No i piękna, filmowa wręcz bramka. Może jednak coś w nim jest? Oczywiście powstrzymam entuzjazm do następnych meczy, liczę jednak na stałą zwyżkę formy.
Dodam jeszcze jedno. To wstyd, że mecz o takiej randze sędziował tak marny arbiter. Mamy słabą ligę i słabych piłkarzy, ale sędziowie są jeszcze słabsi. A Mikulski to już grubo poniżej przeciętności. Na prawdę, Legia i tak była o klasę lepsza. Nie było więc powodu, by podarować jej pierwszą bramkę (faul Radovica ewidentny) oraz oszczędzić Vukovica i Rockiego (jeden z nich powinien był wylecieć z boiska, bez dwóch zdań. Moim zdaniem zasłużył na to przede wszystkim Rocki, który nagminnie kładł się symulując faule, sam notorycznie faulował no i wycięcie Mączyńskiego - samo w sobie zasługiwało na czerwień).
PS. Nieskuteczność Legii przerażająca. Jak się pudłuje w takich sytuacjach, jakie mieli Chinyama, Iwański czy Kiełbowicz - to należy nie tylko się bać Białorusinów, ale nawet Odry Wodzisław. Urban musi zaordynować treningi strzeleckie.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|