|
Mecz na żenującym drugoligowym poziomie. Kopanina jakich mało. Wisła bardzo słabo, Legia na tle Wisły przyzwoicie. I w dupiem mam, ze to ponoć były rezerwy Wisły. Nikt nie zmusił Skorzy do wystawienia takiego składu. Kibicowsko zachowane status quo: Legia potwierdziła, ze należy do ścisłej czołówki - głośny, nieustanny doping, może trochę monotonny ale taki ich styl. Wisła potwierdział, ze jest bardzo słabą ekipą wyjazdową. mierna liczba, beznadziejny, doping. Patrząc i słuchając Wisły można było odnieść wrażenie ze ten mecz rozgrywany jest w latach 90.
|