Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#391
Stary 20.07.2008, 12:10
@Karherop- Arbeloa akurat nie grał bo odpoczywa z resztą Hiszpanów.
Ale zgadzam się z tezą, że to nie były rezerwy Liverpoolu z jednej prostej przyczyny. Benitez stosuje rotację i tam praktycznie każdy zawodnik z kadry gra, mniej lub więcej, ale gra.

Co do meczu. Po pierwsze to nie był mecz towarzyski tylko sparing, więc czytając Wasze wypociny: z taką grą jesteśmy jedną nogą w LM/ z Beitarem dostaniemy w d*pe( niepotrzebne skreślić) nieźle się uśmiałem.
Ten mecz dla Liverpoolu był jednostką treningową i dla Wisły też był jednostką treningową, obie drużyny nie grały na świeżości, Liverpool jest w tej fazie kiedy trening wytrzymałościowy daje o sobie znać, my jesteśmy w fazie kiedy wychodzi zmęczenie okresem przygotowawczym i obniża się obroty, żeby złapać świeżość na początek sezonu. Skorża w pierwszej połowie przetestował nasze optymalne pucharowe ustawienie z rywalami o niezłej kulturze gry i to się liczy. Nie było jakiejś szarpaniny, kopaniny, obie strony starały się spokojnie operować piłką. Taka gra jest bardzo potrzebna, bo nie ulega wątpliwości, że w meczu pucharowym wszystkie te elementy, które Wiślakom wczoraj wychodziły, trzeba będzie przeprowadzać na dwa-trzy razy większej szybkości. Ale, żeby móc coś robić szybko i dokładnie, trzeba najpierw to samo robić powoli i dokładnie i ten sparing nam to zapewnił.
W pierwszej połowie przede wszystkim ćwiczyliśmy rozegranie piłki, pressing, przesuwanie, przechwyty i ogólnie grę zespołową. W drugiej połowie trener zaczął raczej sprawdzać na co stać poszczególnych piłkarzy na poszczególnych pozycjach, na tle niezłego rywala, było sporo roszad, wielu piłkarzy grało na nie swoich pozycjach a i tak tragedii nie było.
Indywidualnie:
Pawełek- nie wiem czemu się chłopa czepiacie, bo wczoraj zagrał bardzo dobrze.
Baszczyński- w ofensywie daje radę, ale w defensywie jest coraz gorzej i bardzo boję się o tą pozycję w kontekście pucharów. Wczoraj miał kilka poważniejszych błędów, a do tego trzeba dodać, że nawet w naszej lidze są pomocnicy, którzy biorą go na szybkość.
Głowacki- przyzwoicie, chociaż kilka mniejszych błędów było, ponadto mam wrażenie, że bramka była jego- wydaje mi się, że potroił krycie i zostawił środek wolny.
Cleber- widać, że jest w formie. Wczoraj imponował spokojem w defensywie, jak było trzeba to wybijał, jak nie to spokojnie wyprowadzał piłkę celnym podaniem. Jak dla mnie klasa.
Piotr Brożek- w defensywie popełnił kilka błędów, w tym w akcji bramkowej, ale i tak widzę postęp w jego grze. W ofensywie poprawiła się jego współpraca z Zieńczukiem, przy rozgrywaniu piłki był naprawdę pożyteczny. W drugiej połowie trochę zgasł jak i reszta drużyny.
Boguski- skrzydłowym to on nie jest, ale i tak było wczoraj z niego dużo pożytku na prawej stronie, chłopak się rozwija piłkarsko, ale cały czas brakuje mi z jego strony prób gry indywidualnej, a ma po temu umiejętności.
Sobolewski- solidny jak zawsze, Bednarz powinien już szykować dla niego ofertę nowego kontraktu, bo nie wyobrażam sobie Wisły w najbliższych latach bez Sobolewskiego.
Cantoro- w lidze psuje krew kibicom i trenerowi niepotrzebnie spowalniając grę, ale wygląda na to, że w pucharach znowu będzie nieodzowny. Wczoraj Wisła z Cantoro i bez to były dwie różne drużyny. Jego spokój w operowniu piłką w środku pola daje spokój całej drużynie, na dodatek wespól z Sobolewskim bardzo odciążają naszą obronę i umożliwiają ofensywne wyjścia bocznych defensorów.
Jirsak- jako rozgrywający- tak, jako partner Sobolewskiego- raczej tylko na ligę. Facet walczy w odbiorze, ale na puchary jest raczej za miękki. Rozgrywa kapitalnie, dużo widzi na boisku, a przede wszystkim umie wybrać właściwe rozwiązanie, na dodatek jest w formie- jak dla mnie będzie najlepszym rozgrywającym ligi w tym sezonie.
Zieńczuk- jak dla mnie na lewej stronie grał bardzo poprawnie, na prawej stronie było trochę gorzej. Ja cudów po Zieńczuku nie oczekuję, a w lidze i tak będzie wymiatał.
Paweł Brożek- grał dobrze, ale jednak pozostawił pewien niedosyt, po nim najbardziej było widać braki szybkościowe.
Diaz- moim zdaniem o wiele słabiej od Brożka, cały czas widać po nim latynoskie nawyki, czyli krycie na radar i zbyt delikatną grę w obronie.
Z pozostałych Małecki na plus.
Odpowiedz cytując