Na forach Liverpoolu poza płaczem, ze piłkarze nie potrafili uporać sie z przecietną europejską druzyną, mozna spotkac sie również z podziwem dla sposobu w jaki Wisła (szczegolnie w 1 połowie) operowała piłką. Oczywiscie, fani Liverpoolu podkreslają, że Rafa Benitez wystawił taki "mish-mash" do gry przeciwko naszej najmocniejszej jedenastce, ze Wislacy są u progu sezonu i wygladali znacznie lepiej pod wzgledem fizycznym i motorycznymo, ale zawsze to fajnie jak nas dostrzegają na zachodzie
Jezeli w dwumeczu z Beitarem zagramy tak jak w 1 połowie wczorajszego sparingu, to jestem spokojny. Niespodziewałem sie ze mozemy grac taką przyjemną dla oka, kombinacyjną piłkę, z tymi zawodnikami jakich posiadamy, bo umówmy sie, Sobol, Zieniu, Cantoro, czy nawet Boguski bogami techniki nigdy nie byli.