Wyświetl pojedynczy post
Po prostu Wiślak
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#322
Stary 19.07.2008, 15:55
leo.w.starski napisał(a):Wyświetl post
(...)
Jak widać wielu ludziom nadal przeszkadza dążenie do normalności i profesjonalizmu w Wiśle, których od lat brakuje. Najlepiej opisuje to PvD.

Baza treningowa nadal się nie rozbudowuje, trenerzy nie mogą spokojnie przygotowywać zespołu do sezonu, ich kadrowe prośby są ignorowane. Do końca nie wiedzą, kogo będą mieli do dyspozycji. Są zwodzeni pustymi obietnicami, drużynę mają osłabianą, nie wzmacnianą, a potem żąda się od nich osiągania często nierealnych wyników. Wystarczy kilka kontuzji i skład się sypie.

Porządnego scotungu nie ma i nie widać planów ani chęci stworzenia takowego, rozmowy ze strategicznym sponsorem okazały się klapą – znalazł się jedynie chętny na zagospodarowanie miejsca „na zapleczu” strojów. Czasy, kiedy marka Wisły pozwalała przyciągać takie fimy jak Era czy Tyskie dawno minęły. Nie możemy dziś liczyć na równie hojnych sponsorów. W porównaniu z innymi klubami, nawet już tymi z coraz bardziej egzotycznych lig, nie mamy czym się chwalić, podobnie jak cała liga. Nasz budżet jest mniejszy niż budżet średniaka z Izraela, a budżet transferowy na razie prawie w ogóle nie istnieje. Sportowo i organizacyjnie uciekamy od Europy, zamiast ją gonić. Budowa stadionów na Euro jeszcze nie czyni z naszych klubów profesjonalnie zarządzanych krezusów.

Zawodników wyszukuje się za pięć dwunasta, próbujemy kupować i testować graczy z łapanki, a najlepszym jak Kosowski pozwala się odchodzic za darmo. Klub od lat udaje, że negocjuje poważne transfery, jedynie oszukując kibiców przy pomocy gazet, tak jak np.: niedawno w przypadku Krzyżówka, czy rok temu możliwego powrotu Żurawskiego. Nie ma rzetelnej analizy możliwości transferowych, własnego potencjału i potrzeb, o czym przekonuje zapaść sportowa przed 2 laty i ósme miejsce, które nie powinno się zdarzyć. Dalej nie ma reinwestycji większej części pieniędzy ze sprzedanych graczy w nowych następców.

Zarząd kalkuluje jedynie krótkofalowo, a nie długofalowo. Wpływ na działania klubu ciagle mają szare eminencje pokroju Krystiana Rogali (źródło: ludzie SKWK). Są powtarzane kosztowne i fatalne w skutkach błędy z dawnych lat, np.: 2003, 2005 i 2006, które tak wiele kosztowały klub i do dziś odbijają się nam czkawką. Nie ma podstaw zakładać, że po meczach z Betarem Wisla zmieni swą politykę i nagle zacznie sprowadzać niezbędnych piłkarzy. Że tym razem słowa Wilczka, tak jak poprzednie zapewnienia nie okażą się zwykłą ściemą. Klub prowadzi politykę, która nie pozwala spłacić całościowo zadłużenia wewnętrznego oraz odnosic jakiekolwiek dobre wyniki w Europie – całe minione 10 lat dobitnie o tym świadczy, nie licząc jednego wyskoku za Kasperczaka. Niestety, do lemingów takich jak Wyar, nieudolnych zaklinaczy rzeczywistości i marnych prelegentów, prawda o sytuacji Wisły i zarządzaniu tym klubem nie dociera. Ale nic dziwnego, najpierw musieliby odejść od swojego myślenia w kategoriach FM-a i durnych argumentów typu: a kim ty jesteś, by krytykować Cupiała! Dla wielu nadal ważniejsze są pieniądze Cupiala od przyszłości klubu.

Swoją drogą ciekawe, że im gorzej wygląda polityka Wisły, im więcej błędów i dziadostwa tworzy, tym ma więcej obrońców na tym forum. To ciekawy materiał dla socjologów…
Ostatnio edytowane przez Po prostu Wiślak : 19.07.2008 o godz. 15:59.
Odpowiedz cytując