Dostrzegam pewna niekonsekwencje w wypowiedziach Drzymaly. Jeszcze nie tak dawno, gdy wazyly sie losy fuzji ze Slaskiem, facet roztaczal wizje LM we Wroclawiu, zapewnial o szybkim wzniesieniu sie z budzetem na poziom 20 mln euro i przekonywal, ze place w wysokosci 500 tys.euro dla najlepszych pilkarzy, szybko beda musialy stac sie koniecznoscia, bo inaczej on nie widzi innej mozliwosci rozwoju klubow pilkarskich.
Teraz nagle okazuje sie, ze szanse na LM sa iluzoryczne (ciekawe czy rowniez w obliczu zmiany zasad kwalifikacji?), a wylozenie milionow przez danego inwestora, to nic innego jak zbyteczne ryzyko, ktore predzej zaszkodzi, niz wplynie na rozwoj.
Cos mi sie widzi, ze na diametralna zmiane podejscia pana Drzymaly, wplynal fakt dwukrotnego odprawienia go z kwitkiem. Pewnie bardzo go boli, ze Rutkowskiemu z ktorym do tej pory dzielnie konkurowal na wsi, bezbolesnie udalo sie zainstalowac w Poznaniu (nota bene z Poznania Drzymale tez swego czasu pogoniono), a jemu samemu jedno co pozostalo, to gorycz i rozczarowanie.
Na jego miejscu wystapilbym wreszcie do PZPN o licencje trenerska, bo przez te wszystkie lata, zdazyl juz chyba udowodnic, ze do osiagania sukcesow przy pomocy rozmaitych trenerow, to on jest zdolny jak malo kto
Ps. nie wiem co mial na mysli wskazujac na pana Ptaka, ale to chyba dobrze, ze ten czlowiek nie funkcjonuje juz w srodowisku pilkarskim ?