|
UEFA: Kraków spełni nasze wymogi
Bartosz Piłat2008-07-18, ostatnia aktualizacja 2008-07-18 22:38
Zdaniem ekspertów UEFA, Kraków jest jednym z najlepiej przygotowujących się do Euro 2012 miast. Podobne wyniki ma tylko Warszawa. - Nasza pozycja się wzmacnia - zdradza poseł Platformy Obywatelskiej Ireneusz Raś.
Według raportu przygotowywanego przez całą wiosnę tego roku przez ekspertów UEFA Kraków razem z Warszawą są najlepszymi kandydatami do organizacji meczów Euro 2012. Jeśli Chorzów nawiąże współpracę z naszą gminą, również będzie świetnym miejscem do goszczenia rozgrywek.
Najlepsze hotele i lotnisko
Krakowska baza hotelowa okazuje się zdaniem ekspertów najlepsza w Polsce. Już dziś wypełniamy z dużym naddatkiem wymagania dotyczące pokoi czterogwiazdkowych, brakuje nam za to 600 miejsc pięciogwiazdkowych, ale w planach już są niezbędne hotele. Podobnym poziomem zaawansowania mogą się cieszyć tylko Chorzów i Gdańsk.
Ten ostatni jednak oraz Poznań i Wrocław nie poradzą sobie z samodzielnym przyjęciem kibiców, bo nie dość, że mogą mieć za małą bazę hotelową, to ich lotniska nie są w stanie przyjąć spodziewanej fali kibiców. Również na tym polu Kraków bije je na głowę, bo nasze lotnisko po rozbudowie (ma ona być zakończona w 2011 roku) będzie w stanie samodzielnie obsłużyć Kraków goszczący rozgrywki. Nawet Okęcie będzie musiało korzystać ze wsparcia Łodzi. Jesteśmy chwaleni szczególnie za plany modernizacji kolejowego połączenia z lotniskiem.
Kraków najpilniej musi przyjrzeć się teraz planom rozwoju miejskiej komunikacji (choć i tak została nieźle oceniona) i dopilnowaniem, by powstały podziemne parkingi.
Wyniki raportu to doskonała informacja dla mieszkańców Krakowa, ale zupełnymi optymistami być nie możemy. Braki innych polskich miast nie są, aż tak wielkie, by te nie mogły ich nadrobić w ciągu najbliższych dwu lat.
- To oczywiste, że powinniśmy się cieszyć z tej oceny. Jednak inne miasta wcale nie są na straconej pozycji. Dla nich ten raport jest tylko sygnałem, że muszą przyspieszyć, a wtedy wciąż mogą spełnić wymagania UEFA - studzi nastroje Ireneusz Raś, poseł Platformy Obywatelskiej, członek sejmowej komisji sportu i turystyki. - Trzeba też pamiętać, że mamy tak dobre wyniki m.in. dlatego, że nasz stadion jest obliczany na 33 tys. kibiców i na tyle widzów musimy przygotować lotnisko i hotele. Inne miasta planują większe stadiony, stąd skala ich inwestycji musi być większa - ocenia poseł.
Raś uważa, że wyniki raportu znacząco wzmacniają pozycję Krakowa. - Szczególnie, gdy pojawiają się złe sygnały z Ukrainy. Kraków musi teraz robić wszystko, żeby utrzymać obecny dystans przed innymi - kwituje.
6 to nie to co 4 plus 2
- Naszym zdaniem w Polsce żadne z miast nie może być w tej chwili pewne organizacji meczów Euro 2012, bo wszystkie sześć ma równe szanse. Tak to wygląda, kiedy przyjrzeć się treści raportu UEFA; nigdzie nie pojawia się tam podział na cztery ośrodki, w których spotkania będę rozegrane na pewno i dwa miasta rezerwowe - ocenia sytuację Barbara Janik, dyrektorka biura ds Euro 2012 w Krakowie.
Istotnie, UEFA w raporcie ocenia każde z sześciu polskich miast niezależnie od wciąż utrzymywanego przez polskich organizatorów podziału "cztery plus dwa". Prezes spółki PL 2012 Marcin Herra nie chce jednak dziś jednoznacznie wskazać, czy jest szansa, by Kraków zajął miejsce innego miasta.
We wrześniu poznamy datę
- UEFA prosi nas o informacje opisujące sytuację w sześciu miastach - stwierdza Herra. - Wiadomo, że cztery z nich na pewno zorganizują spotkania, a dwa nie. Kiedyś Chorzów i Kraków nazywano miastami rezerwowymi. Teraz mają status alternatywnych - przyznaje prezes i uważa, że to tylko dopinguje całą szóstkę pracy.
Ostateczna decyzja UEFA wskazująca miejsca, gdzie odbędą się rozgrywki, zapadnie za około dwóch lat. Konkretną datę tej decyzji poznamy zapewne w końcu września po kongresie UEFA.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
|