|
Nie wiem.
Wiem natomiast, ze protest nobilituje. Wynosi protestujacego na wyzszy poziom, nadaje zyciu wiekszy sens niz miarowe walenie w beben czy odpalanie rac. Taki protestujacy pecznieje z dumy gdy odwieczny wrog mu zyczy powodzenia w tej slusznej (wg protestujacego) walce.
Zajebiscie jest protestowac.
Gdybym byl za Legia, na bank bym protestowal. Wszedzie. W domu, w pracy, w lozku z baba.
|