O ile Lech zaskoczył mnie pozytywnie, bo nie myślałem, że aż tak łatwą przeprawę będą mieli z tymi Azerami, to Legia zaskoczyła "in minus". Przecież z takimi drużynami to powinien zespół Legii pokonać nawet w wakacyjnej dyspozycji. A tu klops. Arrubarrena.
P.S. Kijek, Nędza wróć!