dzięki emsi, mam nadzieję że do końca wakacji się wyrobie z tym wszystkim.
obejrzałem 28 dni później i jakoś mnie nie przekonał. początek dobry, opuszczony Londyn naprawdę ciekawie pokazany, a w drugiej części... wieje nudą, film taki bezpłciowy się staje. niektórzy twierdzą, że druga część jest własnie lepsza, pokazująca że to człowiek dla człowieka jest największym zagrożeniem, ale nie na to się chyba w tym filmie nastawiałem...
pozdrawiam i miłego filmowania.
