|
Iwański cieniutko, Rocki wygwizdany na wejściu.
Atmosfera istotnie pucharowa, cisza jak na sparingu Polska - Wyspy Owcze, ogólnie raczej przykry widok.. a Białorusini walczą dzielnie. Czyżby Legia wzorem Cracovii miała zapisać nową, piękną kartę w historii białoruskiego futbolu?
|