|
Dla mnie to jest trochę śmieszne, jedzie polska drużyna do Azerbejdżanu i gra asekuracyjnie wystawiając jednego napastnika. Przecież widać, że przeciwnik Lecha o obronie pojęcie ma marne, przyciśnięci się gubią. Zamiast postawić na ofensywę, włożyć ogórkom 2 bramki i mieć spokój my wolimy się bronić i czekać na kontry.
|