Czy ja wiem,czy smierdzi Sawicka... Wg mnie pomysl prywatyzacji szpitali jest b. dobry - tyle,ze zgodnie z doktryna liberalizmu za tym powinny isc i inne dzialania ,ot,chocby brak przymusu ubezpieczen - bez tego pomysl jest raczej idiotyczny... Ale nie tylko z powodu ewentualnych przekretow a la Sawicka...
Natomiast brednie Tuska to typowa kielbasa wyborcza,to bylo oczywiste dla kazdego co bardziej zdystansowanego do polityki obywatela... Ja pamietam,ze najbardziej usmialem sie z szuflad pelnych ustaw i obnizek podatkow - paradoksalne jest to, ze juz PiS bardziej obnizyl podatki... No,ale jak sluchalem Tuska u Lisa, i jego semantycznych kretactw, to obsmiewalem sie jak norka...
Co do logiki "slusznego" wydawania pieniedzy na kampanie prounijne, i "nieslusznego" na antyunijne - toc zwykla "logika" GW... Co tu sie dziwic - wystarczy wpasc na ichniejsze fora,poczytac "tolerancyjnych" czytelnikow i ich "argumenty",zeby miec na dlugi czas dosyc...
Jeszcze jedno - ktos napisal o uchwale Kongresu USA w sprawie naklonienia Polski do oddania majatkow pozydowskich ( w skrocie) - nie chcialo mi sie przewijac wielu postow, ale co sadzicie o zagadkowej (zapewne przypadkowej ;-) ) zbieznosci takiej uchwaly z twardymi negocjacjami Polski w sprawie Tarczy ? Mnie to sie wydaje ciekawe i mam ciekawa teorie... A moze wszystko w polityce bywa przypadkiem ? ;-)