Ale to drugi Dawidowski...
Nie budujmy przyszłości na zawodniku, który wiecej czasu spędza na rehabilitacji i dochodzeniu do formy niż normalnym treningu i grze.
Przykro mi, taki "szrot" prędzej czy później znowu coś złapie, zachwianej struktury anatomicznej już się nie wyprostuje w 100% (i potwerdza to kazus wielu wybitnych piłkarzy takze to nie jest tylko kwestia pieniędzy). Niedzielan ledwo się wyleczył, a już ostatnio dobiegła do nas informacja, że coś mu dolega i juz miał przerwe w treningach. Aż strach sie bać jak zagra w meczu o stawkę na nierównym boisku ligowym, gdzie nikt nie odstawi nogi w walce.
Poza tym zdrowa rywalizacja o miejsce w 11 jeszcze nikomu na złe nie wyszła
