Wilku napisał(a):

|
(...)Boomcha, o tej szui Schnepfie nigdy na za wiele.(...)
|
Może to on jest faktycznie Ministrem SZ od lat.
Sędzia napisał(a):

|
Sprawa rekompensat jest zbyt skomplikowana, żeby tak ją w kilku zdaniach się zajmować.(...)
|
Wcale nie. Jest bardzo prosta - tam gdzie ten majątek jest własnością państwa i są spadkobiercy lub właściciele - tam trzeba oddać. Zanim to się zrobi należy uregulować sytuację majątkową Polaków nie mających tytułów własności a mieszkających na ziemiach odzyskanych od wojny.
Sędzia napisał(a):

|
Co do kwestii narodowości, to tutaj jest oczywiste, że innego zapisu być nie może - byłoby to w oczywisty sposób sprzeczne z Konstytucją.(...)
|
Jasne, ale skoro stawia się granice w projekcie wypłaty rekompensat, że dostanę je tylko ci co utracili majątek w latach 40ileś-60ileś to dlaczego tak samo mają być traktowani Polacy, których majątek PRL znacjonalizowała a zostali w Polsce i ci co z Polski wyjechali kilkadziesiąt lat temu. Mają inne obywatelstwa, pracowali, płącili podatki w innym państwie i "Polakami" sa od trzech miesięcy?
Sędzia napisał(a):

|
I powtarzam raz jeszcze - zwrot w naturze będzie 5 razy bardziej kosztował Skarb Państwa niż zwrot w pieniądzu przy założeniu 20% wysokości rekompensat. (...)
|
Tego nikt nie wie. Skąd masz te szacunki?
Sędzia napisał(a):

|
Jak dojdzie do zwrotu budynków w których mieszczą się instytucje państwowe, to nowe budynki dla tych instytucji i tak będzie trzeba nabyć, więc to nie jest tak, że zwrot w naturze nie będzie podatnika kosztował.(...)
|
Może tak, może nie - nie wiadomo. To sa promile kwoty szacowanej na 75 miliardów PLN.
Sędzia napisał(a):

|
A logika jest taka, dlaczego mamy płacić za zwrot - bo PRL przejęło cały majątek o którym mowa, PRL nim dysponowało (nie ważne z jakim skutkiem), znaczna część tego majątku była we własności PRLu, i Polska (3RP) przejęła cały ten majątek w 89 roku. Skoro tak, to jest obecnie państwo polskie nadal wzbogacone tym majątkiem zagrabionym. I oddanie tego majątku nie jest "płaceniem" dodatkowym, tylko zwrotem tego, co się nie należy. Jak dla mnie zwrot tego co się nie należy, jest zasadniczo słuszny.
|
Ale to nie jest zwrot zagrabionego majątku a wypłata jakich uznaniowych rekompensat z cudzej kieszeni. Zwrot może być tylko w naturze a ewentualne odszkodowania powinny być dla tych, którzy od dziesiątek lat tu żyli, pracowali i płacili podatki. Do tego inwestowali w ziemie czy budynki. Jak w
TEJ sprawie:
Niemka Agnes Trawny nagle zapalała miłością do Polski (po 60 latach) i chce zwrotu majątku. I go dostanie. Losem polskiej rodziny w Polsce nikt się nie zajmie, bo gubernator Tüsk gra w piłe.
"(...)Klub PiS przygotował projekt rezolucji Sejmu wzywającej rząd do "niezwłocznego podjęcia działań mających ochronić Polaków" przed nieuzasadnionymi niemieckimi roszczeniami. (...)" - bo polskie państwo - jeśli jest polskie - ma psi obowiązek najpierw zadbać o Polaków. Nie "obywateli" od trzech miesięcy jak ileś tysięcy Żydów, nie o Niemców, którzy nawet nie wiedzieli że tu mają jakiś majątek. O Polaków. Sprawa jest bardzo prosta.
Poza tym - kto wypłaci Polakom "rekompensaty" za majątek pozostawiony na wschodzie? A za majątek rozkradziony lub zniszczony przez Niemców i Sowietów?
Zmiany terytorium Polski:
